Nieżyciowe przepisy
Treść
Po znowelizowaniu ustawy o opłacie skarbowej mieszkańcy powiatu gorlickiego załatwiający formalności w wydziale komunikacji starostwa, nie mogą regulować płatności na miejscu. Niedogodności prawdopodobnie szybko uda się załatwić, bo starosta już podjął interwencję w tej sprawie. Po rezygnacji ze znaczków skarbowych, opłaty należy regulować w kasie tzw. właściwego organu podatkowego, którym w tym przypadku jest Urząd Miasta. W praktyce oznacza to, że mieszkańcy powiatu odbierający np. prawo jazdy czy dowód rejestracyjny w starostwie, muszą najpierw załatwić formalności w siedzibie powiatu, potem iść do kasy w ratuszu, a następnie ponownie zjawić się w starostwie, by odebrać dokument. Obie instytucje są od siebie oddalone o prawie pół kilometra. - Rozmawiałem już w tej sprawie z burmistrzem miasta Kazimierzem Sterkowiczem - mówi starosta gorlicki Mirosław Wędrychowicz. - Prosiłem, by ustalił starostwo inkasentem do pobierania tych opłat. Wygląda na to, że problem uda się rozwiązać pomyślnie dla naszych petentów. Kazimierz Sterkowicz jest przekonany, że nie będzie z tym problemów. Zwłaszcza, że w starostwie jest kasa, która dotąd realizowała takie zadania. Decyzja w tej sprawie zapadnie prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu. Dodajmy, że nowa ustawa wyłączyła obowiązek wnoszenia opłaty skarbowej od podań, wniosków, odwołań i zażaleń. Natomiast nadal opłacie takiej podlegają czynności urzędowe dotyczące m.in. wydawania zaświadczeń, zezwoleń, koncesji, pełnomocnictw, czy odpisów. (SZEL), "Dziennik Polski" 2007-01-09
Autor: ea